wtorek, 9 sierpnia 2011

Odkąd pamiętam...




GROMADZĘ WSPOMNIENIA , JAK ZŁOMIARZE BLACHĘ:
podnoszę je, oceniam, ważę...
I zamieniam "duchy ulotne" w Permanentne Zapamiętanie,
w Modlitwę Za Minione.

ZAPAMIETANIE PRAWEJ STRONY BUGU: Wschodni wiatr,polska zima,południowa temperatura...




niedziela, 7 sierpnia 2011

Taka Jak Ty...

taka jak ty,
taka z 10 lutego na przykład,
to codzienność,
roztapiająca najtwardszy lód...

codzienność niedopuszczająca,
jak układy tantrycznych póz,
do refrakcji
i przedwczesnej ejakulacji na zewnątrz...

¨taka jak ty bylaje raz na wse zycia¨


Я / Ja.

Intrygujący jak Gruzja,
choć trudny jak Kaukaz-
samiec,
ja
ważące osiem dych mięso z kością,
ale żadne mięso armatnie,
to ktoś,
kto nie bez powodu
został Groszkiem-
nasennym jak proszek,
i Piraciem-
osobistym połykaczem soków Twoich,
to ktoś,
kto nie bez powodu przeskoczył martwe . . .

Tlenie z Baranowitsch

dni ciche jak nieboszczyk
rozbiły namiot rządów swoich
nad wszystkim
co chciałem zrobić

stąd dni najnowsze
są roztrzaskane
jak samolot

a codzienność między nami
nie jest już tym samym komunikatem
który zbudowaliśmy
w śniegach stycznia
gdzieś nad odrą

co prawda
meble nadal stoją tam
gdzie zawsze
a kont łóżka
do teraz ściska swoją pamięcią
bieliznę zroszoną ratunkowym seksem

seksem tantrycznym
i głębokim jak kosmos
i ludzie
którzy wchodzą do ziemi
i łapią bezdech

ale to już
nie to samo
dotlenienie
co tamtej niedzieli

Madame K.

zbliż ręce
odrzuć pretensje
i przestań uciekać

bo i tak jesteś
bo i tak żyjesz we mnie

chociaż oficjalnie
i na własną prośbę
już nie istniejesz
w świecie emocjonalnych stempli

bo wycofałaś się z pola walki
pod moją obecność
na froncie puszek duńskich
razem z fotografiami
barwnymi jak nasza przeszłość

i całe miasto gada teraz
że nie wrócisz już więcej
jak to wszystko
co wycięte zostało z ciebie
ostatecznie
w czasach przede mną


Наводнение / POWÓDZ

To nic,
że był styczeń,
a dom mój nie przyjmował kobiet,
bo i tak przebiłaś się przez wszelkie linie oporu,
jakie stworzyłem w sobie;
byś mogła zasnąć przy mnie
i opowiedzieć o magicznym lesie,
z którego się wydostałaś,
i w którym wszystko jest możliwe...

Dlatego,
zaraz po opuszczeniu kapsuły snu,
sercem ryzykownie otwartym
na szepty Twoje-
o obudzaniu się
i powadze zaistniałej sytuacji w Tobie-
pozwoliłem sobie dodać różu
do palety szarości ustawionej za oknem...

I kiedy zatęskniłem przed nocą kolejną
z Tobą,
przysłałaś elektroniczną depeszę do mnie-
deklarując,
że będziesz wieczna,
a ja jedyny
i to jeszcze przed wieczorem.